Policia Municipal Sevilla

Po dwóch dniach podróży przez Niemcy, Francję i Hiszpanię trafiliśmy do celu.  Nasze wynajęte mieszkanie było w samym centrum starówki, tuż obok Plaza del Salvador w Sewilli.

Pierwszy dzień w nowym mieście, w obcym kraju to szczególne wyzwanie, tym bardziej jeśli przyjeżdża się tam samochodem i nie zna języka. Najważniejsze to rozgryźć lokalny system parkowania. Pomagają w tym wszystkim oczywiście różne przewodniki, oficjalne tourist guide danego miasta czy różnorakie blogi turystyczne.

Dojechanie na miejsce wymagało przekroczenia kilku znaków zakazu ruchu (oczywiście z białą tabliczką Excepto …) i przeciskania się dużym i długim kombi po wąskich uliczkach (niekiedy niecałe 2m szer.) do celu. Po wypakowaniu auta udałem się na poszukiwanie najbardziej deficytowego towaru w mieście tj. legalnego miejsca parkingowego.

Jak wyczytałem z blogów, Andaluzyjczycy niezbyt przywiązują wagę to znaków zakazu dotyczących parkowania i zostawiają swoje auta niemal wszędzie, nawet blokując już stojące. Zapamiętując tę informację stwierdziłem, że nie będę szukał jednego z nielicznych podziemnych parkingów z ceną powyżej 20Euro za noc i tak jak lokalni, zaparkuję na ulicy, co jak się okazało nie było zbyt łatwym zadaniem 😉

Po 30 minutach zwiedzania starówki samochodem, znalazłem miejsce. Tym prędzej zaparkowałem i ucieszony zostawiłem auto.

Następnego dnia wyszedłem o poranku z synem na krótki spacer zobaczyć jak budzi się do życia miasto. Słuchając rozkminek pięciolatka na przeróżne tematy techniczne i egzystencjonalne mijałem leniwie pracujące ekipy sprzątające, dwóch policjantów, kilka śmieciarek i dużo dostawczaków. Po turystach zostało tylko wspomnienie. Niestety to samo zostało po naszym aucie.

W miejscu gdzie przez 5 minut próbowałem wcisnąć się w krótkie miejsce parkingowe, po naszym kombi, jak i po innych autach nie było śladu. Zamiast tego stała piękna pomarańczowa, trzyosiowa ciężarówka.

Niezrażony szybko wróciłem na Plaza del Salvador i zaczepiłem nieśmiało, w języku angielskim policjantów na skuterach. Jak się okazało jeden z nich znał jako tako angielski. Szybko wyłuszczyłem mu mój problem i się okazało, że Policia Municipal to nie ta, której szukam. Udało mi się przekonać, żeby z mojej komórki zadzwonili na 112 i po hiszpańsku ustalili co się stało z autem. Po kilku minutach dzwoniliśmy już do Policia Local (to ta odpowiednia) i stąd już prosta droga do Policia Autos Depositos czyli policyjnego parkingu, na który ściągają źle zaparkowane auta. Po uzyskaniu adresu „depozytu” (łącznie dyskusje telefoniczne trwały jakieś 40 min.) wystarczyło znaleźć jakąś taksówkę i pojechać po auto.

Na miejscu oczywiście też tylko hiszpański, ale byliśmy już zapowiedziani przez policję, więc po pokazaniu dowodu osobistego i opłaceniu skromnych 143 Euro otworzono nam drzwi na ogromny parking policyjny. Oprócz naszego auta i wielu lokalnych, było tu całkiem sporo zapomnianych samochodów ze Szwecji, Danii, Finlandii czy Holandii. Najwyraźniej ich poszukiwania poranne nie przebiegły tak efektywnie jak nasze 😉

TIPy dla podróżujących autem:

Jeżeli zaparkujesz samochód w niedozwolonym miejscu a rano nie znajdziesz go, nie martw się, poszukaj żółtego trójkącika przyklejonego do krawężnika lub znaku drogowego w miejscu gdzie stał twój pojazd. Oznacza to że nie został skradziony tylko odholowany na policyjny parking. Jeżeli znasz hiszpański, zadzwoń na podany na żółtym trójkąciku  numer i ustal adres parkingu. Jeżeli nie znasz hiszpańskiego zadzwoń na 112, tam zawsze mają kogoś kto mówi po angielsku. Na samym parkingu znowu TYLKO hiszpański i płatność w gotówce.

Na starym mieście jest kilka sposobów na parkowanie:

1.       Parking podziemny hotelowy – ceny pow. 20 Euro za noc i mało miejsc

2.       Parkingi publiczne naziemne.

Pod żadnym pozorem nie stawać na zakazach parkowania (B-36). Na zakazach postoju (B-35) można ale trzeba zabrać auto pomiędzy godzinami podanymi na białej tabliczce pod znakiem. Są też miejsca z parkometrami, na których można do woli stać od 14 do 9. Pomiędzy 9 a 14 wolno zaparkować tylko na godzinę po uiszczeniu opłaty.

B-35 z zakazem postoju od 8 do 12 i od 16 do 18. B-35 z zakazem postoju od 8 do 12 i od 16 do 18.

Są jeszcze miejsca bez żadnych oznaczeń w okolicach Alameda de Hércules (wielki plac z ogródkami i kafejkami), szczególnie na Calle Trojan i sąsiednich ulicach. Znaleźć takie miejsca trudno ale można bez problemu zaparkować na kilka dni.