W ukraińskim rytmie czasu

Dzieci się już niecierpliwiły, nie mogły doczekać, zwłaszcza Teoś, który na nasze ukraińskie offroadowe występy jeździł dość rzadko. Niemniej ekipa szykowała się przednia zwłaszcza silna grupa nielatków-tableciarzy. Nie było możliwości, należało zabrać wszystkich członków załogi „Gnoma”.

Pierwszy wypad na wczesnoletnie połoniny, w długi weekend ze świętem bożego ciała w tle okazał się być rajem dla duszy. Zarówno pogoda jak i ekipa dopisała.

Było piękne słońce i cudowne widoki, ale nie zabrakło także błota. Które zwłaszcza w maju dało nam się we znaki. Teodor z kolegami stanął na wysokości zadania. Buszował w błocie, harcował na połoninach i rozpalał ogniska 😉

Odkrywaliśmy także nowe trasy. Jedno jest pewne im bardziej utwardzona, szeroka droga tym większa pewność, że skończy się w środku niczego tak jak kończą się zrywki drewna 😉 im bardziej dzika i nierówna tym większe prawdopodobieństwo, że się uda przebrnąć z pkt. A do pkt. B, chociaż nie jest łatwo.

Zaletą wytyczania nowych tras i jazdy na luzie jest czas, który nas „nie goni”, nie ma „JEDZIEMYYYYY!” ipoganiania. Czas staje się płynąć wolniej i w rytmie „postradzieckim”.  Jak jedna droga nie pasuje, jedzie się następną. Przystanki są tam gdzie nam się podoba, a jedzenie przy ognisku na połoninach lub przełęczach, nie wspominając już o odkrywaniu nowych smaków w lokalach i atrakcji w gościńcach.

 W sierpniu, również korzystając z przedłużonych świątecznych wakacji ruszyliśmy po ukraiński haust doładowania energią. Trasę znaną pokonywaliśmy od nieznanej jeszcze strony. Niby track ten sam lub podobny niemniej zupełnie nieznany pamięci… cudowne widoki, szerokie krajobrazy i…. Zaskakujący tłok na szlakach. Ziły ze zbieraczami jagód, „autobusy” z turystami i bardzo dużo Słowaków i Ukraińców.

Moim osobistym pozytywnym zaskoczeniem i doświadczeniem było odkrycie, że grupa współtowarzyszy podróży się nieoczekiwanie zwiększała…. Cóż to będzie następnym razem 😉 bo my tam znów będziemy wino pić, tańczyć w błocie i jeść pielmieni….

Do zobaczenia przygodo!!!